Do Hirosaki jechałam na spotkanie z Senseiem Iwata, ale zamek był też na mojej liście od lat. Należy do 12 oryginalnych zamków Japonii i jest jedynem zachowanym z czasów Edo w całym Tohoku. No więc sami rozumiecie.

Zamek Hirosaki (弘前城, Hirosakijō) został zbudowany w 1611 roku przez klan Tsugaru, który panował w prowincji Mutsu (ob. prefektury: Fukushima, Miyagi, Iwate, Aomori). Obszar zamku był podzielony na sześć dziedzińców otoczonych fosami. Podczas restauracji Meiji, klan Tsugaru przekazał zamek nowemu rządowi, a w 1873, wspaniale zabudowania pałacowe, szkoła sztuk walki i większość murów zamkowych zostały rozebrane. Kilka lat później spłonęły dwie wieże (yagura). Tak, nie brzmi to dobrze…

Zachowana wieża zamkowa nie jest też spektakularna. Ba, nawet wyjątkowo skromna. Pierwotny pięciopiętrowy donżon zamku runął w 1627 roku po pożarze po uderzeniu pioruna. Jednak ten dzisiejszy, trzypiętrowy, odbudowany w 1810 roku, jest jedynym w regionie Tohoku, który nie został przebudowany w czasach nowożytnych, spośród zaledwie kilku w całej Japonii.
Tak, znajdziemy z pewnością bardziej imponujące założenia, ale ten niewielki zamek, pozastawiony w jednym z najbardziej wysuniętych na północ, przyczółków Japonii, chwyta za serce…

We wrześniu 2015 roku rozpoczął się remont kamiennego cokołu Hirosaki-jo wymagający tymczasowego przesunięcia stojącego na nim budynku o kilkadziesiąt metrów. Dzisiaj stoi więc na placu, 15 metrów dalej od swojego właściwego miejsca, które było na samych murach obronnych.
Samo „Przesuwanie zamku” było niesamowitym wydarzeniem, w którym brali udział mieszkańcy miasta.


Na zamkowych terenie znajduje się pięć dużych, oryginalnych bram yaguramon, jakich nie zobaczysz nigdzie indziej. Są też dwa pierścienie obronne: drugi (ni-no-maru) i trzeci (san-no-maru, rejon zamku najbardziej zewnętrzny) i trzy trzypiętrowe yagury: Tatsumi Hitsujisaru, Ushitora. Układ terenu i fosy są niemal idealnie zachowane, co tworzy rozległy i spokojny park.





Teran zamku Hirosaki to jedno z najpiękniejszych miejsc w Japonii, gdzie można podziwiać kwitnące wiśnie. Co roku, od 23 kwietnia do 5 maja dzieje się tam magia… Wyobraź sobie ponad 2500 kwitnących drzew, tunele z różowymi kwiatami, fosy wypełnione płatkami, pikniki na trawnikach, wypożyczalnie łodzi wiosłowych z rozchichotanymi parami…
A teraz wyobraź sobie to miejsce bez dzikich tłumów, pochłonięte ognistymi kolorami jesiennych liści. Listopadowe Hirosaki to enklawa prawdziwych koneserów. Jeśli zjawisz się tam w pogodny jesienny dzień, delektuj się do woli!










