Codzienność

Jak dbać o skórę latem. Japońska ściągawka.

Czy nasza skóra latem wymaga szczególnej troski? Zdecydowanie. Troski i ochrony. W Japonii nauczyłam się, żeby nie bagatelizować upałów i nie wystawiać się niepotrzebnie na działanie promieni i wysokich temperatur. Koniecznie trzeba też zadbać o swój komfort od środka, przez właściwe picie i jedzenie.
Przede wszystkim zatem:

PIJ
W miesiącach letnich prawidłowe nawodnienie organizmu jest jeszcze ważniejsze, niż w innych. Pomoże uniknąć udaru cieplnego, skrajnego zmęczenia i utrzymać prawidłowy bilans sodu. Zarówno woda, jak i zielona herbata – to dobry wybór. Wynalazkiem ostatnich czasów są słone napoje, które moją zapewnić odpowiednią ilości elektrolitów zapobiegających odwodnieniu.
Polecam też japońskie herbaty ziołowe, które cieszą się coraz większą popularnością. Oto niektóre z moich ulubionych, które piję podczas upałów w Japonii.  Mają dodatkowe, niemal czarodziejskie, działanie:
Yomogi-cha: Pomaga zredukować przebarwienia, plamy starcze i uszkodzenia słońca
Biwa-cha: Pomocna w stanach zapalnych skóry, zwiększa ogólną odporność skóry
Hatomugi-cha: Rozjaśnia skórę, pomaga redukować piegi, plamy i przebarwienia.

  

CHROŃ PRZED SŁOŃCEM
Kremy z filrtem UV ( SF 50/FA ++++) naprawdę zwiększą ochronę skóry i zmniejszą poparzenia. Każdy, kto kiedykolwiek posmarował się nierówno, widział różnicę! Tak, słońce jest niezbędne do życia. W małych dawkach ma korzystny wpływ na nastrój  i syntezę witaminy D.  W nadmiarze jednak (czyli już powyżej pół godziny przebywania w pełnym słońcu) spowoduje raczej poparzenia, fotodermatozy, zaburzenia barwnikowe i uczulenie. Ja wolę stosować kremy z filtrem niż walczyć z negatywnymi skutkami ich nie-stosowania. Wybieram te o lekkiej, niemal transparentnej, konsystencji.

  

Szkodliwe skutki, których nie zauważymy od razu, to przyspieszone starzenie się skóry, które sygnalizowane jest pojawieniem się przebarwień,  głębszych zmarszczek związanych z utratą gęstości i elastyczności skóry, dlatego też:

ZAKRYWAJ
Ochrona chemiczna (filtry) jest świetna, ale najlepiej idzie w parze z ochroną mechaniczną, czyli zakrywaniem skóry. Zauważ, że stroje ludzie żyjących od wieków w ciepłym klimacie są… długie i obszerne! Pomyśl o swojej skórze jak o jedynym ubraniu jakie masz – na całe życie. Nie kupisz nowego, nie zamienisz, nie załatasz, nie wyprasujesz. Rozsądnie jest dbać o nie najlepiej jak możesz. Wszystko, co zostanie wystawione na słońce, według naszej oceny – opali się, ale w praktyce – spiecze niemiłosiernie. Te zmiany są nieodwracalne.
W Japonii opalona skóra nie jest atrakcyjna, nie świadczy o tym, że kogoś stać na egzotyczne wakacje, a wręcz przeciwnie, kojarzy się z niższą klasą pracującą fizycznie na powietrzu. Dziewczyny, które nie chcą być posądzone o takie konotacje, „ratują się” wszystkim na raz: parasolkami, kremami, kapeluszami, ubraniem.
Dlatego przemyśl raz jeszcze swój letni look. Długie zmysłowe przewiewne ciuchy – bardzo wskazane. Nakrycie głowy jest absolutnie obowiązkowe.

  

CHŁÓDŹ I WYCIERAJ
Już wiemy, że przegrzanie organizmu nie niesie ze sobą nic dobrego.  Staraj się przebywać po prostu w miejscach chłodnych i zacienionych. Nie znaczy to, że  kompletnie mamy nie korzystać z dobrodziejstw klimatyzacji, przeciwnie, jednak przesadne wyziębianie w tym czasie po prostu obniży naszą odporność na upały i z roku na rok coraz gorzej będziemy znosić lato, tkwiąc w przekonaniu, że jest bardziej gorąco niż kiedykolwiek.
Jeśli nie musisz umyć się kilka razy dziennie, nie rób tego, wystarczy spłukać się chłodną wodą, zrosić twarz. Nadmierna higiena i używanie zbyt wielu kosmetyków niszczy nasz płaszcz lipidowo-tłuszczowy, czyli warstwę ochronną. Jeśli go zmywamy, jesteśmy bardziej wrażliwi na grzyby, wirusy, bakterie. Prowadzi to do alergii i osłabia odporność. Bądźmy schludni, zadbani i czyści. Do wszystkiego podchodźmy jednak z umiarem.
W Japonii podpatrzyłam też niezwykle praktyczny zwyczaj noszenia przy sobie małego ręczniczka do przecierania twarzy i dekoltu. Natychmiast przywraca uczucie świeżości i zapobiega powstawaniu potówek. Swój ulubiony przywiozłam z Okinawy. Jest kompletnie wariacki, ale dzielnie noszę go w torebce i przecieram nim wilgotną skórę.

 

OCZYSZCZAJ
Nigdy nie zapinaj o wieczornych rytuałach. Przed snem, po całym aktywnym dniu w upale, jest najlepszy moment na dokładne oczyszczenie skóry. Latem skóra klei się od brudu bardziej, pamiętaj o naszych żelaznych 10 krokach w pielęgnacji twarzy!

ZDZIERAJ
Przesuszona skóra wymaga zdecydowanego potraktowania. O każdej porze roku regularne peelingi to podstawa. Dobrze jest szczotkować skórę na sucho przed prysznicem raz w tygodniu, a przynajmniej dwa razy w miesiącu potrzebny jest ciału porządny peeling. Moje sprawdzone domowe przepisy znajdziesz TUTAJ

NAKŁADAJ MASECZKI
Moje ulubione, to te na bawełnianym płacie. Są bardzo łatwe w użyciu i, oprócz całego dobra, które zawierają, dają wspaniale uczucie chłodu i odprężenia. Maski są nasączone odżywczym roztworem zwanym surowicą. Jej składniki są w fazie wodnej, w postaci rozpuszczonej. Arkusz zapobiega szybkiemu odparowaniu fazy wodnej i wydłuża ramy czasowe składników potrzebnych do wniknięcia w skórę. Powoduje to, że maski na płacie przewyższają efektywnością tradycyjną pielęgnację skóry. Nawet po jednorazowym zastosowaniu. Aby faktycznie tak to działało, pamiętaj aby wybierać maski najwyższej jakości, dobrze nasączone, wręcz skąpane w surowicy. Ja nie uznaję taryfy ulgowej i najchętniej używam  japońskich. Mój wybór na upalne lato to maska w surowicy z zielonej herbaty.

  

NIE PRZESADZAJ Z MAKIJAŻEM
…bo większość starań i tak spłynie. Ja  prawie zupełnie rezygnuję z jakichkolwiek podkładów latem i teraz widać, dlaczego warto było przez cały rok regularnie korzystać z zabiegów, aby utrzymywać skórę w dobrej kondycji! Codziennie używam jedynie tuszu do rzęs i kredki lub eyelinera. Latem z dziką przyjemnością pozwalam sobie na jakiś szalony kolor, wyjątkowy akcent w makijażu. Kto nie próbował jeszcze, na przykład, różowej ani pomarańczowej kredki – najwyższa pora!

JEDZ CZĘSTO A LEKKO
Zarówno w Japonii, jak i u nas, często latem doświadczam uczucia „letniego zmęczenia” czyli natsubate. Aby temu przeciwdziałać, karm swoje ciało zdrowymi i pożywnymi pokarmami, aby wspomóc energetyzację, orzeźwienie, detoksykację i, oczywiście, właściwe chłodzenie. To idealny czas na świeże owoce i warzywa, wszelkie skarby leśne i obłedne arbuzy. Nie zapominaj o pomidorach, które, bogate w likopen i witaminę C, pomagają nieco zmniejszyć skutki szkodliwe działania promieniowani UV na naszą skórę. W upały jedz potrawy bogate w kwasy tłuszczowe Omega-3, czyli oleje roślinne, orzechy i nasiona oraz ryby. W Japonii je się tradycyjnie latem węgorza, w przekonaniu, że „pałaszując węgorza w dniu Doyo No Ushi (koniec lipca) można bezwzględnie uniknąć natsubate”.

PRAKTYKUJ UCHIMIZU
czyli pozbywaj się kurzu. W Japonii ten termin odnosi się do tradycyjnego polewania wodą ulic i ogrodów. Ma to charakter rytualny, ale jest też kwestią higieny. To cudowny sposób na schłodzenie najbliższej okolicy, zatrzymywania kurzu, a także… zadowolenie sąsiadów! Japończycy postrzegają uchimizu od wieków. To przykład starych tradycyjnych wartości, gdzie wzniosłe cele utylitarne łączą się z  estetycznymi i podkreślają uprzejme nastawienie do innych. Ja w ramach uchimizu codziennie polewam wodą balkony, moi znajomi – parapety, a rodzice – chodnik i ulicę przed domem. Kiedy wszyscy oddychamy powietrzem choć trochę oczyszczonym z kurzu, nasza skóra zyskuje też dodatkowy bonus. No i dobrze coś zrobić nie tylko dla siebie, ale i dla innych przy okazji!

4 thoughts on “Jak dbać o skórę latem. Japońska ściągawka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *