Japoński dom

Znowu porządki. Cała naprzód!

I znowu poległam w starciu z japońską dyscypliną.
A już wydawało i się, że moje mieszkanie ” jest prawie jak trzeba”.
Pocieszam się jednak, że z Manami i tak nie miałam szans.
Manami od lat zajmuje się organizacją domów, jest konsultantką do spraw porządkowania przestrzeni.

Postanowiłam tym razem naprawdę się skupić.  Żeby nic nie uszło mojej uwadze. Żeby wyłapać własne błędy i pułapki wszechświata, które ciągle powodują, że mam za dużo rzeczy. I dowiedzieć się, dlaczego mój dom ciągle nie wygląda tak, jak bym chciała.

Manami mówi, że trzeba zacząć od kuchni i łazienki. Bo tam znajdują się prawdziwie potrzebne rzeczy.
Potem ważna jest szafa z ubraniami, łóżko, kanapa. Rzeczy do sprzątania. Reszta…  hmm prawdopodobnie tam trzeba będzie skupić całą uwagę, bo tam właśnie czai się wróg. Potwór gromadziciel. Brat chaosu.

Zatem kuchnia!

kuchnia 1aa  kuchnia2

kuchnia 1b  kuchnia 1c

kuchnia1  kuchnia3

kuchnia4  kuchnia5
No tak. Mam dwa razy większą kuchnię od Manami, a do tego pełną szafek. Od góry do dołu. Wypchanych oczywiście po brzegi. A ciągle jeszcze coś stoi na półkach i na bufecie. Zdecydowanie za dużo. Za dużo naczyń, urządzeń, pudełek do przechowywania. Za dużo świeczek, wazonów, koszyków. Za dużo przypraw, puszek, zapasów. Połowa musi zostać wyprowadzona. Klucz jest prosty. Zostaje tylko to, bez czego nie można się obejść. Plus to, co najbardziej kocham.

Lazienka!

lazienka  lazienka1

Jak widać trzymanie się wybranej tonacji kolorystycznej pomaga wszędzie. Za namową Manami pozbędę się pstrokatych opakowań szamponów i balsamów. Na wierzchu zostaną tylko szczoteczki, kremy i mydła. Inne używane rzeczy znikną z oczu i półki,  wylądują w szufladach, a reszta… no cóż – opuści dom. Znowu za dużo! Z przyjemnością pojadę kupić nowe ręczniki. Pożegnam się się wszystkimi zniszczonymi, zdekompletowanymi i nielubianymi.

Sypialnia!

sypialnia szafa  sypialnia

Sypialnia to miejsce prawdziwego relaksu. Nie ma tu miejsca ani na telewizor, ani komody zastawione zdjęciami i bibelotami. Tylko to, co niezbędne. Pozbędę się zatem zbyt dużej ozdoby ściany i uporządkuję stolik nocny. Ani ja, ani Manami, nie mamy osobnej garderoby. Szafy są zatem właśnie w sypialni. Przegląd ubrań (i butów) to jedna z najtrudniejszych spraw w życiu kobiety. Manami mówi: jedna prosta szafa dla ciebie, jedna dla niego. Niech ograniczy cię przestrzeń. Nie będziesz przecież upychać ubrań w kuchni. Trzymaj się po prostu swojego miejsca, a miejsce pomoże ci utrzymać dyscyplinę.

Co dalej?

pokoj  pokoj1

salon  gabinet

detal  przedpokoj

Potem wcale nie będzie łatwiej, bo napotkamy właśnie „całą resztę”.  I tak naprawdę teraz powinny zacząć się prawdziwe czystki. Jeśli jest przestrzeń na gabinet, tam znajdą się książki i dokumenty. W głównym pokoju wygodna kanapa powinna być centrum wszechświata. Drugie centrum to stół. Nic więcej, niż potrzeba. Nic, czego tak naprawdę nie lubię. Tylko to, co pozwala mi odpoczywać, jeść pyszne rzeczy, przyjmować przyjaciół, czytać i pracować. Nie gromadzić. Nie kolekcjonować. Nie odkładać na później. Jak najmniej na wierzchu. Jak najmniej też pochowane w zakamarkach. Oj, czeka mnie potwornie dużo pracy.

 

Wszystkie zdjęcia i prawa: ameblo.jp/takimoto-manami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *